Trwają kluczowe mecze w siatkarskiej Lidze Mistrzów. Po raz pierwszy w historii w ćwierćfinale tych rozgrywek mamy aż cztery ekipy z PlusLigi! W pierwszych starciach – rewanże za tydzień – kapitalnie spisała się Aluron CMC Warta, wygrywając 3:0 w Italii z Cucine Lube Civitanova. W polskim starciu PGE Projekt Warszawa pokonał 3:1 BOGDANKĘ LUK Lublin, a Asseco Resovia przegrała u siebie Ziraatem Bankkart Ankara 0:3.
Z polskiego kwartetu zawiodła tylko Asseco Resovia, która choć miała swoje szanse, to jednak przegrała w trzech setach z turecką ekipą, w której występuje Tomasz Fornal.

Jeżeli chodzi o mecz z Ziraatem, to tak na gorąco, szkoda tej porażki. Wydaje mi się, że chcieliśmy strasznie napaść na rywali zagrywką i zrobiliśmy masę błędów, a ta zagrywka nie przynosiła nam jakichś pożądanych skutków [18 błędów i 2 asy – przyp. red.]. Bardzo szkoda drugiego seta, bo mieliśmy przewagę w końcówce [23:20 – przyp. red.]. Gdyby było 1-1, to myślę, że ten kolejny set inaczej by wyglądał, ale też szkoda, że nawet jak się nam podwinęła noga w drugiej partii, to trzeci set tak naprawdę przegraliśmy w słabym stylu. Myślę, że ogólnie w tym meczu były szanse po naszej stronie. Jest duży niedosyt i rozczarowanie, bo na pewno nie zagraliśmy dobrego spotkania. Nie możemy sobie jednak pozwolić teraz na rozpamiętywanie tego i zbyt duże zajmowanie się tym, bo za kilka dni gramy już ćwierćfinał mistrzostw Polski. Mam nadzieję, że nasza gra w tym meczu będzie wyglądała inaczej.

W zupełnie innych nastrojach wracają do Polski siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie, lidera PlusLigi po zakończeniu fazy zasadniczej rozgrywek. Zawiercianie w znakomitym stylu pokonali groźny zespół z Włoch i zrobili pierwszy krok w stronę turnieju finałowego w Turynie.
Zagraliśmy dobry mecz, aczkolwiek to jeszcze nic nie znaczy w kontekście całej rywalizacji. Mamy zaliczkę, ale rywale równie dobrze mogą przyjechać do nas i zagrać świetne spotkanie. Widać było, że chociaż grali u siebie, zupełnie nie siedziała im dzisiaj zagrywka, a to przecież zespół, który potrafi bardzo mocno kopnąć zza dziewiątego metra. My z kolei zagraliśmy w tym elemencie bardzo dobrze i uważam, że zwyciężyliśmy w pełni zasłużenie. Mecz numer dwa może być zupełnie inny, ponieważ przeciwnicy z pewnością wyciągną wnioski. Na razie jednak się tym nie przejmujemy, bo wkrótce czeka nas pierwszy mecz w play-offach PlusLigi. Trzeba pamiętać, że nie warto zapraszać rywali do gry. Lube to młody zespół, który może poczuć krew i mocno docisnąć, co udowodnili w końcówce trzeciego seta. Znów jednak wytrzymaliśmy presję, a chłopaki fenomenalnie poradzili sobie w przyjęciu, odbierając naprawdę ciężkie serwisy. Na całe szczęście domknęliśmy ten mecz. Nikt nie wie, co by się stało, gdybyśmy przegrali tego seta. W ogóle o tym nie myślimy – wygraliśmy i ogromnie się cieszymy, że wracamy do domu z piękną zaliczką.

Wcześniej doszło do pasjonującego polskiego starcia w ćwierćfinale, a na warszawskim Torwarze PGE Projekt Warszawa pokonał 3:1 mistrzów Polski BOGDANKĘ LUK Lublin. Decydujące mecze rewanżowe już za tydzień – BOGDANKA LUK podejmie warszawian w środę 1 kwietnia (godz. 18), Asseco Resovia zagra dzień wcześniej w Ankarze (godz. 19), a Aluron CMC Warta spróbuje dokończyć dzieła w czwartek 2 kwietnia w Sosnowcu (godz. 18).

Przypomnijmy, że Asseco Resovia dostała szansę gry w Champions League dzięki dzikiej karcie przyznanej przez CEV, pozostałe trzy ekipy to medaliści poprzedniego sezonu PlusLigi, wspieranej przez Markę KRISHOME. W tej chwili wszyscy ćwierćfinaliści Ligi Mistrzów są także w walce o półfinał mistrzostw Polski, która rusza już w piątek 27 marca.
Turniej finałowy Ligi Mistrzów w Turynie – z udziałem czterech ekip – zaplanowano na 16 i 17 maja. Nadal aż trzy z nich mogą być z Polski!







