Sezon PlusLigi 2025/2026 zapowiadał się ekscytująco, ale chyba niewielu fachowców prognozowało, że w lidze będzie panował aż taki ścisk w czołówce. Ponad jedna trzecia meczów kończy się dopiero po tie-breaku, co kolejkę mamy niespodzianki a nawet sensacje.
Do tej pory rozegrano w sumie 52 mecze sezonu 2025/2026, a już 19 z nich kończyło się po pięciosetowych bataliach. Co więcej, w lidze – wspieranej przez Markę KRISHOME – nie ma już żadnej niepokonanej drużyny, nie ma też takiej, która nie wygrała choć jednego spotkania. W każdej kolejce padają niespodziewane wyniki, a na starcie rozgrywek w ścisłej czołówce są ekipy Indykpolu AZS Olsztyn i PGE GiEK Skry Bełchatów, wcześniej raczej nie typowane do czołowych lokat.
Myślę, że mamy dotąd wiele niespodzianek, a może nawet nie tyle niespodzianek, co zmian sytuacji w trakcie meczów. Uważam też, że poziom drużyn z większym budżetem coraz bardziej zbliża się do poziomu pozostałych zespołów. Dlatego za każdym razem coraz trudniej jest uzyskać wyraźne zwycięstwo, takie jak 3:0 lub 3:1. W większości spotkań, gdy gra jest wyrównana i na wysokim poziomie, dochodzi do tie-breaka, ponieważ obie drużyny są niesamowite i walczą o każdy punkt – dodaje.

Poziomem PlusLigi zachwycony jest także doświadczony libero Erik Shoji, który przed tym sezonem trafił do Asseco Resovii Rzeszów.
Myślę, że wynika to z siły zespołów, których jest przecież czternaście, a nie szesnaście, a świetnych zawodników w składach tych drużyn nie brakuje. Jak do tej pory, mamy wiele pięciosetowych meczów. Nieraz siedzę do późna, żeby obejrzeć chociaż niektóre z tych spotkań, które są naprawdę ekscytujące. Wydaje mi się nawet, że większość meczów to tie-breaki, no i zobaczymy, jak to się dalej rozwinie i co się wydarzy na koniec.

W ligowej tabeli przewodzi Aluron CMC Warta, ale ma rozegranych najwięcej meczów, bo już dziesięć. Zawiercianie grają spotkania awansem, bo w grudniu wystąpią w Brazylii w Klubowych Mistrzostwach Świata.
To będzie bardzo trudny rok, ale myślę, że właśnie to sprawia, że PlusLiga jest jedną z najlepszych na świecie. W Polsce gra się naprawdę świetnie, ponieważ po drugiej stronie siatki są same supergwiazdy, a jeśli w jednym meczu nie zagrasz najlepiej, jak potrafisz, to przegrywasz 0:3 i wracasz do domu, więc poziom jest naprawdę wysoki. Będzie naprawdę ekscytująco, gdy zbliżymy się do końca sezonu, a wyniki będą coraz bardziej wyrównane. To będą fajne mecze do grania i oglądania.
Do końca pierwszej rundy fazy zasadniczej pozostało już tylko kilka tygodni – półmetek sezonu zasadniczego czeka na nas jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Jest on o tyle ważny, że tylko sześć czołowych ekip PlusLigi zagra później w 1/4 finału TAURON Pucharu Polski, a wygrani z tych meczów wystąpią w wielkim finale pucharu, który w dniach 10-11 stycznia 2026 rozgrywany będzie w Krakowie. Na ten moment w gronie czołowej szóstki nie ma nawet obrońców trofeum – JSW Jastrzębskiego Węgla.








