Podobno każdy zasługuje na drugą szansę. Rzadko jednak mówi się o tym, jak ogromnym ciężarem staje się moment, w którym tę szansę w końcu dostajesz.
Film „Johnny”. Znamy piękną, kinową opowieść o kimś z samego dna i kimś, kto postanowił nie odwracać wzroku. Ale kino ma to do siebie, że w pewnym momencie zapalają się światła, a my wracamy do swojej bezpiecznej codzienności.
A co dzieje się, gdy gasną ekrany? Co czujesz, gdy zostajesz sam na sam z obietnicą, której nie możesz złamać i z życiem, na które wcale nie byłeś gotowy?
W najnowszym odcinku Balansu, prowadzonego przez Kubę Jankowskiego, Patryk Galewski - pierwowzór tej historii - nie wraca do tego, co już znacie. Otwiera zupełnie inne drzwi. Zabiera nas w miejsca, w które większość z nas wolałaby nigdy nie wchodzić. Mówi o ciszy, o strachu i o spojrzeniach ludzi balansujących dokładnie na tej samej krawędzi, z której on kiedyś spadał.
Są w tej rozmowie momenty, po których brakuje słów. Nie znajdziecie tu motywacyjnego lukru. Jest coś znacznie potężniejszego.
Dlaczego my, w KRISHOME, stanęliśmy obok tej historii jako mecenas Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego?
Bo wierzymy, że dom to coś więcej niż mury odgradzające nas od świata. Prawdziwy dom zaczyna się od poczucia bezpieczeństwa. Od przestrzeni, w której ktoś w końcu mówi: „Zostań. Spróbujmy jeszcze raz”.
Są w naszym społeczeństwie drzwi, które najłatwiej zatrzasnąć, szczelnie zasłaniając je obojętnością. My natomiast otwieramy je na oścież. Bo czasem to jedyne, czego brakuje, by zbudować człowieka od nowa.
Nie napiszemy nic więcej. Zostawiamy Was z tą rozmową. Posłuchajcie i sami znajdźcie odpowiedź na pytanie, które zostanie z Wami na długo po tym, jak zapadnie cisza.







